Chory na nowotwór poniżony w ZUS. „Nie wykluczamy nagany”

63-letni pacjent z nowotworem zgłosił do oddziału ZUS w Bielsku-Białej. Po godzinie oczekiwania przed gabinetem, postanowił zapukać i zapytać, czy może zostać przyjęty. Lekarka orzeczniczka wyprosiła go, a później kazała mu na głos odczytać informację z kartki na drzwiach, że to lekarz…